poniedziałek, 24 września 2012

Krótko, zwięźle i w miarę na temat

Jakieś pół godziny temu skończyłam oglądać kolejną dawkę emocjonalnego ekshibicjonizmu na łamach programu Tomasza Lisa w TVP. Część drugą, dotyczącą zlizywania/dotykania pianki/śmietanki z kolan księdza w trakcie kocenia sobie darowałam. Dlaczego? Bo biorąc pod uwagę stereotyp jak bardzo zepsuta jest młodzież gimnazjalna i gadanie że to tylko kocenie dalej uparcie stoję przy swoim: to było poniżej jakiegokolwiek poziomu. Chyba się starzeję...
Wracając do tego co było wcześniej: sprawa Katarzyny Figury. Nie jestem zwolenniczką publicznego prania publicznych brudów, jednak Pani Katarzyna nie jest osamotniona i ta sytuacja dotyczy milionów kobiet nie tylko w Polsce ale i na całym świecie i jeżeli Jej publiczne wystąpienia mają coś... COKOLWIEK zmienić, nawet w niewielkim stopniu to powinna dalej działać. Cała sprawa pokazuje tylko jak poważnym problemem jest przemoc - zwłaszcza w rodzinie i w jak bardzo zakłamanym społeczeństwie żyjemy. Z jednej strony oskarża się nas że zakładamy maski ale tak naprawdę mało kto ma ochotę i ODWAGĘ by zobaczyć co druga osoba nosi pod maską, a gdy nagle ktoś sam ją ściąga tworzy się niezręczna sytuacja.
To moja opinia. 

2 komentarze:

Nefertari pisze...

A ja się z Twoją opinią zgadzam. Niby tyle mówi się, że są fundacje i stowarzyszenia, które pomogą. Że powstała ustawa, która gwarantuje wyrzucenie z mieszkania oprawcy, nie ofiary. Ale jeśli chodzi o egzekwowanie prawa, sprawiedliwość - z tymi marnie. Kobiety dalej (chociaż w mniejszym stopniu niż wcześniej, ale jednak) są pozostawione same sobie. Poza tym... Przemoc fizyczna to jedno, jej efekty można zobaczyć. Co w przypadku przemocy psychicznej?

Nightwolf pisze...

to już inna działka zwłaszcza że ofiara często sama maskuje i ukrywa "zajście". IMO pozostawia jeszcze większe poczucie wstydu od przemocy fizycznej